Hamburger DOM

Co za urlop, – rozmyślał siedzący w salonie w bujanym fotelu Tate.  Jak tak dalej pójdzie, będę musiał wziąć urlop żeby odpocząć po urlopie, toby się dopiero w pracy zdziwili, -uśmiechnął się pod nosem i z bezpiecznej odległości patrzył, jak jego kochana żona wraz ze swoim pierwowzorem ciotką Dorotą, usiłują w przeciągu, zapałkami , podpalić gaz pod kuchenką elektryczną.

Czytaj dalej Hamburger DOM

Gęsi

-Słuchaj, a Birgit? Co u niej słychać? Dalej mieszka w tym strasznym domu?, -usłyszałem zaciekawione pytanie Mame. – Ach, scheiße, -usłyszałem Dorotę, nawet mi nie mów, ta wariatka zostawiła Helmuta jakieś dziesięć lat temu i uciekła do Austrii, a teraz dzwoni do jego córki i płacze, że chce go odzyskać. -Co Ty do mnie mówisz, -zdziwiła się Mame,  – to Frederike jeszcze odbiera od niej telefony? Pomyślałem sobie, że nie będę pytał Mame, czy wypuści mnie w końcu na dwór, bo jak to wczoraj zauważył Tate, jak one we wspominkach przez dwa dni załatwiły tylko kilku niemieckich znajomych, a nie ruszyły wcale rodziny, nie mówiąc o polskiej części, to marne  szanse są , że uda im się za dwa lata skończyć.

Czytaj dalej Gęsi