Kimi

-Wiesz, -powiedziała któregoś dnia Mame do wracającego właśnie z pracy Tate.- Wiesz, -dzwoniła Dorota, ta moja niemiecka ciotka, zaprasza nas do siebie. Stwierdziła, że dawno mnie nie widziała, Ciebie wcale i życzy sobie zmienić ten stan, a o Kubusiu naczytała się już wystarczająco i to jej nie wystarczy. Mamy się pojawić pojutrze i pod groźbą wydziedziczenia nie przyjmuje odmowy. Czytaj dalej Kimi

Spokój

Wyspałem się, pomyślał zdumiony Tate spoglądając równocześnie na zegarek. Jest jedenasta, cisza, spokój, do pracy ……..-Zaspałem, wrzasnął, zrywając się półprzytomnie z łóżka , -Znowu zaspałem, powtórzył jękliwie , bezskutecznie walcząc z oporną materią w postaci kołdry. Heroicznym wysiłkiem udało mu się przezwyciężyć opór rzeczy martwej i w błyskawicznym jak na niego tempie począł się ubierać. Wzrokiem błagającym o kawę przeleciał szybko pokój i dopiero po chwili stwierdził, że coś mu tu straszliwie nie pasuje.

Czytaj dalej Spokój

Farinelli

Opowiedziałem Wam już do jakiej rodziny trafiłem i z jakimi wariatami przyszło mi żyć. Mame, bardzo kochana i szalona, Tate, oaza spokoju i bezpiecznik Mame, który z racji uprawianego zawodu stanowi według Mame inny gatunek. Powiem Wam w tajemnicy….. A właściwie nie muszę w tajemnicy, bo Mame nie kryje się ze swoją teorią, że mąż informatyk to kara boska za poprzednie wcielenia i Mame kompletnie nie rozumie, dlaczego to ją spotkało, zapewne w poprzednim wcieleniu była nudnym mężczyzną.

Czytaj dalej Farinelli

Dżdżownica

-Tate……-Co kochanie?, -Ale Tate……-No co Słonko? -A kochasz mnie?- O jezu, zaczyna się, -pomyślał Tate, – co znowu, czego nie zrobiłem, czego ona znowu chce?, -rozmyślał wchodząc do pokoju. -Ale kochasz mnie?, marudziła leżąca na kanapie Mame. -To gdzie mam pójść, co kupić, czego zapomniałaś, czy to coś do obiadu, czy może poczekać? -wyliczał wszystkie standardowe rzeczy, przy których padało najczęściej to pytanie. – No wiesz, ale z Ciebie muł, i co wyprzedzasz, nie możesz normalnie odpowiedzieć, tylko wymyślasz?, -zdenerwowała się Mame – To rytuał, nie psuj go, -dodała, siadając przy stole. – To, co, kochasz mnie?

Czytaj dalej Dżdżownica

Lewarek

-Mame, a dlaczego powiedziałaś ostatnio, że to Ty ożeniłaś się z Tate? Czy to nie jest przypadkiem odwrotnie? Czy to nie Tate się żeni, a ty wychodzisz za mąż? – Teoretycznie, Kubusiu, ale ja noszę spodnie, ja żądzę, ja się żenię. -Acha……-Tak, właśnie tak.

Czytaj dalej Lewarek

Diuna

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia przed piętnastoma laty nie zapowiadał się na typowy. Rejwach od samego rana, tabuny ludzi w domu rodzinnym Mame, przymusowa pobudka bladą nocą oraz presja związana z wyznaczoną jakiś czas temu wysoce niepraktyczną godziną, powodowały, iż Mame, ogólnie co prawda przejęta, ale z każdą chwilą oraz przybyłą nową osobą, wpadająca w coraz to większą irytację, siedziała w dużym pokoju na krzesełku i z niewiadomych dla siebie powodów pozwalała pewnej obcej osobie, fryzjerką zwanej, gmerać sobie we włosach i okadzać śmierdzącym lakierem jakby brała udział w konkursie na Delficką Pytię. Jednakże powód tego szaleństwa był zgoła odmienny. W tymże to dniu, Mame zgodziła ożenić się  z Tate. Czytaj dalej Diuna

Jing Jang

….Znaleziono szczeniaczki w worku na śmietniku……..Odrąbał kotu ogon……..Kot powieszony na drzewie……..Uderzył psa siekierą w głowę…….Sarna zaplątana we wnyki……Zastrzelona locha znaleziona w lesie, warchlaki nie przeżyły……Stado dzikich krów do odstrzału….

Czytaj dalej Jing Jang

Tate

-Maksio, zostaw Kubka, Maksio, proszę przestań go gonić, jego głowa boli, nie może tak latać jak opętany, Kubek wyłaź mi spod tej szafki wiem, że tam nie sprzątałam, nie musisz mi tego pokazywać, Kawa, nie właź mi pod nogi, znowu Cię kopnę, ja nie mam oczu dookoła głowy, Maksio przestań, przecież mu krzywdę zrobisz egocentryku jeden, stary, jeżeli natychmiast nie wyjdziesz z tej łazienki, to Cię wywlokę, Kubka trzeba złapać do lekarza z nim jedziemy, rusz się, nie wszystko ja, też tu mieszkasz, Kubek wyłaź, Maksio, co ja mówiłam, Maksio bandyto jeden, zostaw Kawę, stary, masz trzy sekundy, czy ja do cholery sama muszę wszystko ogarniać?

Czytaj dalej Tate

Kocia Mama

W pewien piękny, acz mroźny dzień, dwa lata temu, Mame z Tate i BABCIE jechała na smutno-towarzyską imprezę do pewnego uroczego miasteczka w Wielkopolsce.  Imprezę zorganizował wujek Antek, brat babci Mame. Wujek  w tym właśnie  czasie postanowił zebrać razem dawno niewidzianą  rodzinę i takiej prośbie nie można było odmówić.  Kiedy wysiedli z samochodu, pod kościołem zebrała się już spora grupa ludzi. Wujek człowiekiem dobrym był i wszyscy chcieli godnie go pożegnać.

Czytaj dalej Kocia Mama