Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/2026/10) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2068 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/2026) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/wp-file-manager-pro/fm_backup) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-file-manager/file_folder_manager.php on line 111 Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/wp-file-manager-pro/fm_backup) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2068 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/wp-file-manager-pro) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/home) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 2079 Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/wp-file-manager-pro/fm_backup/.htaccess) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-file-manager/file_folder_manager.php on line 117 Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/slawitde/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/uploads/wp-file-manager-pro/fm_backup/index.html) is not within the allowed path(s): (/usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/SlaWitDev/domains/rozmowyzkotem.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-file-manager/file_folder_manager.php on line 131 Rozmowy z Kotem - Strona 4 z 10 - Świat okiem Kubusia

Biszkopt z Karmelem. Część pierwsza.

Rozmowy z Kotem

-Brrruuu, bbrrrruuuu, bbrrr….rozległo się nad uchem niespokojnie śpiącemu Biszkoptowi – Brruu, bbrrrruuu, bbrbrrruuuu, burczało nadal tak głośno, że nie mógł tego zignorować. Otworzył jedno oko, zobaczył nim jakby rudawą ciemność, pospiesznie otworzył drugie i całkowicie się wybudzając z , wydawać by się mogło, głębokiego snu uznał, że właśnie popełnił błąd.  Rudawa ciemność była bowiem fragmentem jego brata Karmela, który z wielce nieszczęśliwą miną wtulił się w niego i żałosnym wzrokiem wpatrywał się w zamknięte na głucho od czterech dni drzwi do domu z którego ich pani serwowała im posiłki, burczenie zaś wydawał bardzo już głodny Karmelowy żołądek. Do Biszkoptowego brzuszka także dotarła informacja o braku posiłku i  jego żołądek bezlitośnie dołączył się do grającej już  serenady . Po chwili obu kotom kiszki zaczęły grać marsza. Biszkopt popatrzył na brata ze zrozumieniem, przeciągnął się niechętnie, odruchowo umył lewą łapkę i podjął męską decyzję. Zeskoczył ze stojącej pod drzwiami ławki  na której spali i nie oglądając się na brata, podszedł do znajdujących się na drugiej ścianie domu drzwi.  Nie bacząc na zmierzwioną grzywkę i oględnie mówiąc nie do końca zadbane futerko, usiadł pod nimi i zaczął wzywać pomocy.

Czytaj dalej „Biszkopt z Karmelem. Część pierwsza.”


Rozmowy z Kotem

Święta. Część trzecia,ostatnia.

Rozmowy z Kotem

-Zaraz  pęknę – zbolałym głosem odezwała się zielono – żółta na twarzy BABCIE. – Kto to widział tyle jedzenia robić – poprawiła się wygodnie na kanapie, usiłując poluzować opięte do granic wytrzymałości spodnie. – Na przyszłe święta musisz zrobić  o połowę mniej – dodała oskarżycielsko zwracając się w stronę Mame. – Ja mam zrobić mniej?- zaskoczona Mame polała sobie rękę nalewanym właśnie do literatki kompotem z suszu. – Ja? – poprawiła, oblizując mokre palce.  – Przypominam Ci uprzejmie, bo widzę , że z przejedzenia ostrość widzenia straciłaś, że to Ty przyniosłaś dwa kilo ryby po grecku, tonę śledzi i trzy ciasta – zadowolona, że udało się jej zjeść wszystkiego z wielkim umiarem, powiedziała Mame. – Gdyby na stole było tylko to, co ja zrobiłam, do domu wrócilibyście głodni – stwierdziła i z wielką satysfakcją iż sama założyła spodnie na gumce i nic ją nie uwiera, rozsiadła się z kompotem na kanapie. Czytaj dalej „Święta. Część trzecia,ostatnia.”


Rozmowy z Kotem

Święta. Część druga.

Rozmowy z Kotem

Z głośników cichutko popłynęły śpiewane przez Mazowsze kolędy, przeplatane co jakiś czas stukaniem łyżek o talerze. Jedli w ciszy barszcz z uszkami i nikt nie odezwał się słowem, dopóki ten pierwszy wigilijny posiłek nie został zjedzony. Kiedy Mame, po upewnieniu się, że już nikt nie chce dokładki pozbierała talerze i zabrała je do kuchni, BABCIE konspiracyjnym szeptem zwróciła się do Tate – Powiedz mi szybko, zanim ta zaraza wróci, gdzie kupiła takie dobre uszka – spytała zaciekawiona. – Ona by mi zaraz tak namieszała, że niczego się nie dowiem, a przepyszne są, chciałabym dla siebie na później kupić – pospiesznie dokończyła, słysząc jak jej niepokorna córka wraca z kuchni i niesie parujący półmisek pierogów. Czytaj dalej „Święta. Część druga.”


Rozmowy z Kotem

Święta. Część pierwsza.

Rozmowy z Kotem

Grrrrrr, rrrzzzzzz, rrrzzzz, grrrrrrr, rrrzzzz, w przód i w tył i jeszcze raz i jeszcze jeden i prawo i lewo też będzie dobrze, a jak jej się coś nie spodoba, to niech sama tnie i już w przód i w tył i raz, lewa, lewa a teraz prawa i prawa – sapał z wysiłku Tate, kiedy po ogarnięciu całego mieszkania po remoncie, ciął o piątej rano choinkę. Nie żeby chciał. Raczej musiał, bo skończyli sprzątać mieszkanie grubo po północy, a nadchodzący poranek był tym wigilijnym, który za kilka godzin miał się przemienić w wieczór. A wieczór oznaczał gości, którymi, jakżeby inaczej, byli BABCIE i i brat Mame. Tak to w tym roku właśnie wypadało, a on, idiota jeden, jak zwykle o tym zapomniał i dał się wrobić w tapetowanie. Gdyby skojarzył te fakty, protestowałby znacznie gwałtowniej, a przynajmniej tak to sobie wyobrażał. Czytaj dalej „Święta. Część pierwsza.”


Rozmowy z Kotem

Remoncik. Część druga, ostatnia.

Rozmowy z Kotem

-Zobacz, a ta? Albo ta? Popatrz, popatrz jakie one są piękne, weźmy wszystkie, to od razu pomalujesz cały dom, zobacz, no popatrz tylko jakby było pięknie, ta z taką tapetą, albo nie, lepiej z tą, ta jest prześliczna, no i czego się nie zachwycasz Ty wyprany z poczucia estetyki komputerze na dwóch nogach, patrz mówię do Ciebie i ja chcę widzieć jakąś reakcję, a nie wszystko sama mam robić, myślisz że dla towarzystwa tu przyjechałeś? To wspólne mieszkanie i wspólnie będziemy wybierać, o nie, nie dotykaj tego paskudztwa, to sobie możesz na ścianę rzucić jak się wyprowadzisz do piwnicy i to tylko wtedy, kiedy nie będę musiała do niej wchodzić. O, popatrz, a ta? Najpiękniejsza na świecie, chyba zmienię koncepcję, jak dobrze, że w tym sklepie można oddać to co się kupiło, bo w tej sytuacji tapeta którą już wybrałam nie będzie pasowała do tego koloru. Nie gadaj teraz do mnie, muszę pomyśleć – ostatnim oddechem wyrzuciła z siebie Mame i rzucając w nieruchomo stojącego Tate swoją kurtką i torebką, z lubością zanurzyła się w przyczepionych do ściany próbnikach farb.

Czytaj dalej „Remoncik. Część druga, ostatnia.”


Rozmowy z Kotem

Remoncik. Część pierwsza.

Rozmowy z Kotem

-Co Cię tak nosi, -spytał któregoś dnia Tate, widząc jak Mame roziskrzonym wzrokiem ogląda coś w internecie. – Czego szukasz? – dodał podejrzliwie i próbował do niej znienacka podejść i rzucić okiem na ekran tabletu. – Ja?- Co? -Nic, no w sumie nic – niewinnym głosikiem odparła Mame, blokując równocześnie ekran swojej ukochanej tabletki. – Gdzie mi tu? – zgoła innym niż przed sekundą tonem warknęła do Tate. – Ile razy Ci mówiłam, że masz mi się nie lampić w tabletunię? – To dokładnie tak,  jak z portfelem, nieproszony nie zaglądasz, jasne? -sapnęła zirytowana i nie zaszczycając swego grubo ciosanego w głowę męża cieniem spojrzenia, wsadziła tabletkę pod pachę i wyszła z pokoju.

Czytaj dalej „Remoncik. Część pierwsza.”


Rozmowy z Kotem

Wigilia. Część druga, ostatnia.

Rozmowy z Kotem

-Szefie, telefon do Pana – szepnął Jackowi do ucha asystent,  – To już trzeci raz, dzwonią ze szpitala, ponoć to ważne.  – Jeszcze raz przeszkodzisz mi w spotkaniu, a wylecisz na zbity pysk, jasne? – nie zmieniając wyrazu twarzy warknął szeptem Jacek. – Wynoś się stąd i nie waż wracać  – dodał, zwracając się równocześnie do niskiego, korpulentnego jegomościa, prowadzącego spotkanie biznesowe dwóch potężnych, zamierzających połączyć się właśnie spółek. – Oczywiście panie prezesie, zgadzam się w zupełności, że redukcja w zatrudnieniu jest tematem drażliwym , ale nie unikniemy o nim  rozmowy, więc nie widzę powodu, żeby nie można omówić go teraz. Panowie pozwolą…..

Za spoconym ze strachu asystentem cichutko zamknęły się drzwi. Rzucił okiem na salę którą właśnie opuścił, na siedzących tam dyrektorów, prawników i różnej maści asystentów, na dłuższą chwilę zatrzymał wzrok na swoim bezwzględnym szefie, odetchnął głęboko i podszedł do biurka, na którym leżała odłożona słuchawka. – Niestety, szef nie może odebrać telefonu, ani teraz, ani w przyszłości, proszę tu więcej nie dzwonić….

Czytaj dalej „Wigilia. Część druga, ostatnia.”


Rozmowy z Kotem